Masz prawo bronić się przed zarzutem mobbingu

Bywa, że zarzut stosowania psychicznej przemocy pada nie tylko pod adresem pracodawcy, ale również współpracowników. Takie zarzuty muszą być formułowane z ostrożnością. Bezzasadne oskarżenie o mobbing uprawnia m.in. do żądania zadośćuczynienia.

Mobbing, polega na podejmowaniu zachowań, które są skierowane przeciwko pracownikowi, które przejawiają się w długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, i które wywołują u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodują lub mają na celu jego poniżenie lub ośmieszenie, odizolowanie go lub wręcz wyeliminowanie z zespołu. Według definicji wynikającej z art. 94[3] § 2 Kodeksu pracy, mobbing może przejawiać się nie tylko w zachowaniach pracodawcy lecz także osób przez niego zatrudnionych – na przykład kierownika, który w taki sposób traktuje swoich podwładnych.

Oskarżenie o stosowanie mobbingu niesie ze sobą znaczny ciężar gatunkowy. Dlatego zanim zarzuci się komuś takie praktyki, wypada zebrać niezbędne dowody, takie jak wiadomości e-mail czy zeznania świadków. Pozwoli to na wykazanie, że faktycznie dochodziło do mobbingu.

Osoba niesłusznie posądzona o tak haniebne postępowanie ma prawo bronić swojego dobrego imienia, które jest jej dobrem osobistym i jest chronione na mocy art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego. Ten, czyje dobro osobiste zostało naruszone przez bezpodstawne oskarżenie, może żądać zaprzestania naruszeń, złożenia oświadczenia w odpowiedniej formie i treści (przeprosin), a także zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty oznaczonej kwoty na wskazany cel społeczny (np. fundację).

Standard